poniedziałek, 2 grudnia 2013

Sonet (Jan)

Oto mój pierdolony kraj, pośrodku zawszonej Europy
Bagno pełne śmiecia, brudu, gnoju z kilkoma drzewami
Z rzekami, rozrywającymi go płynącymi w nich ściekami
Oto moje kurewskie państwo, ustrojone w dziwkarskie rajstopy

Oto mój naród sług, liżący i wchodzący w zasraną dupę każdemu
Rządzony przez krasnoludki, eunuchy i pierdolonych wieśniaków
Hołubiący każdą możliwą ksenofobię i innych fałszywych kapłanów
Pieprzony naród, który życzy cierpienia, nieszczęścia każdemu innemu

A oto kurwa ja, sługa dwóch panów, pieniądza i przyjemności
Hipokryta, nienawidzący każdego komu jest lepiej
Pierdolony Polaczek w swoim chujowym kraiku braku możliwości

Pierdolę wszystko, ze śmiecia i taśmy klejącej życie klecę
Zazdrośnie strzegę swoją kurewską, nic nie znaczącą egzystencję

Oto jest moja ojczyzna, której się nie pozbędę, bo nie chcę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz